Spróbuję

 Nie mam zielonego pojęcia, czy w tym 2021 ktoś jeszcze wchodzi na HG, ale żyję, mam się dobrze i po tak długim czasie, przeglądając historię do której straciłam serce (nie wiem dlaczego), pomyślałam, że hej, a może spróbuję do tego wrócić i w kilku rozdziałach to skończyć? Niby FT dobiegło końca, no ale kto mi zabroni? 

Dlatego przeniosę historię na wattpada, na którym operuję już długi czas i postaram się dopisać zakończenie do HG. Ktokolwiek życzy sobie tam wejść i śledzić - zapraszam. Przekopiowałam szesnaście rozdziałów, nie zamierzam wprowadzać jakichś zmian, bo podoba mi się, że widać po nich zmianę w moim stylu, jestem też w trakcie pisania 34 rozdziału. 

Gromowładny na Wattpadzie


33. Chleba i igrzysk [III]

Taak. Pierwszy rozdział trzeciej serii, który napisał się sam.  Oby reszta poszła choć w połowie tak szybko, jak ta podwójna trójka. Wybaczcie, że trochę przemknęłam w czasie - uznałam, że rozwlekanie sprawy z Radą byłoby niepotrzebne, bo jeszcze nas to czeka, więc na teraz sobie oszczędziłam. Plus wątek Jellala. Yup. To też.
Indżoj. 

32. Zbiera się na burzę [II]

Znacie ten moment, kiedy word ma was gdzieś i usuwa wam pół rozdziału, bo tak? A potem włączacie jakiś kretyński skrót klawiszowy, zupełnie o tym nie wiedząc, robicie jakiś błąd, chcecie usunąc dwie litery, a znika wam cały paragraf? No to, cholera, przybijmy sobie piątki czy szóstki! Niemota ze mnie, bo jak zobaczyłam, że usunął mi się paragraf opisujący iluzję Mista, to zgadnijcie, co zrobiłam? 
WCISNĘŁAM TEN CHOLERNY BACKSPACE JESZCZE RAZ!
 I yeb, dziesięć procent rozdziału od początku... Już nigdy nie wzruszę lekceważąco ramionami, jak ktoś powie "złośliwość rzeczy martwych".  Nigdy.
Ych... To był najcieższy rozdział. Serio. Momentami pisałam go na siłę i zdaję sobie sprawę, że nie wygładziłam tego dostatecznie. Z pewnością jakieś opisy odbierzecie jako zbyt surowe. Ale po prostu chciałam skończyć tą serię. A już szczególnie ten rozdział. 
Jeśli chodzi o czcionkę... Nie ma nic pomiędzy "mega-wielki-i-w-ogóle-nieestetyczny-rozmiar" a "oj-maluśki-maluśki-jako-rękawicka". Przypryszym. Word od dawna mnie nienawidzi, teraz blogspot. Kiedyś musiało do tego dojść. No nic. 
Indżoj.

[04] Krótko i na temat

Rozdział miał być w piątek. Nie było. Przepraszam. Powodem jest osobista tragedia, pewnie niektórzy znają temat. A jak nie znają, to niech tak będzie jak najdłużej, szczerze życzę.
Ufff...  No ale życie leci, więc nie ma co marudzić. Ostatni rozdział serii pojawi się jak najszybciej, zapewne jakoś w środę/czwartek, albo o północy między tymi dniami. A co będzie dalej? Gromowładny jeden raczy wiedzieć.
Dziękuję za cierpliwość.

Uchylam kornetu.

31. Spójrz na mnie [II]

Zabawna rzecz, że najszybciej pisze mi się części z Maliką. Lubię te jej niekontrolowane wybuchy złości, chociaż myślę, że to już choroba psychiczna. 
*Sahidam to dziecięca wyliczanka, wymyślona na potrzeby bloga. 
To będzie chyba najdłuższyz rozdział w historii HG, będę musiała to gdzieś zapisać.
Z rzeczy organizacyjnych - wychodzi na to, że przed nami faktycznie jeszcze tylko jeden rozdział drugiej serii i zaczynamy trzecią. Co będzie dalej? Tego nie wie nikt. Cały plan generalnie mam, a plan ten obejmuje jeszcze cztery serie. Przyjmując, że każda z nich będzie miała po dziesięć rozdziałów, to czterdzieści. Tylko czy jest sens? Zastanawiam się, ponieważ te czterdzieści rozdziałów, to nadal czas przed oficjalnymi wydarzeniami, to znaczy, że trzeba do tego dołożyć jeszcze Bitwę o Fairy Tail, incydent z Acnologią, Igrzyska Magiczne, Tartaros, i generalnie całą wojnę z Zerefem. To daje jeszcze dodatkowo kolejne czterdzieści rozdziałów. Bądźmy szczerzy, kto to będzie czytał?
Chyba skończymy to szybciej, niż zamierzałam. 
Plus informacja (kolejna) - a mianowicie taka, że dorobiłam się bloga z miniaturami, na którego zapraszam. Będę mieszać fandomy, albo mieszać fandomami - jeszcze się nie zdecydowałam. Szukajcie w Informacjach.
Tymczasem indżoj, mallleństwa!

EDIT: Dobra, umówmy się, ta czcionka to niewypał. Ale aktualnie nie reaguje na żadne zmiany, więc musi być, jak jest. Spróbuję ją zmienić na dniach, o ile się da.

30. Wyciągnięte ręce [II]

Nie, zdecydowanie nie wyjdzie nam to na dwa rozdziały. Co najmniej trzy, ale mam nadzieję, że nikomu nie będzie to przeszkadzało. Następny za jakiś tydzień, może trochę dłużej.
A tymczasem miłego czytania.

29. Otworzyliśmy piekło [II]

Trochę poślizg, co? Ale się staram. Jeszcze dwa rozdziały i kończę drugą serię.
Mam nadzieję, że nie spaprałam niczego. Ale to akurat nie byłaby nowość.

26. Gniew pustyni [II]


Yhym, taaak. Także tego...
Chyba naprawdę nie warto czegokolwiek mówić, poza "przepraszam", bo tak wypada i jest mi wstyd. No, może jeszcze to, że wzięłam się w garść przy wydatnej Wilczego pomocy, skończyłam ten nieszczęsny rozdział i zaplanowałam cztery kolejne serie, więc przynajmniej jest się czego trzymać. Aktualnie plan wynosi 6 stron w wordzie, nie wiem, czy to jakiś powód do radości, noale!
Szczęśliwego Nowego Roku!
I jeszcze raz przepraszam.



25. Dzieci Podziemia [II]

Zanudzicie się. I dobrze wam tak. Bo jeśli ta wariatka spędziła nad tym rozdziałem pół roku, to coś z nim musi być nie tak. 
Tak, dobrze przeczytaliście. Pół roku.

24. Rozumieliśmy [II]

Dobra, wrzucamy rozdział, najkrótszy, poza prologiem. Tak sobie pomyślałam, że dałoby radę przedłożyć, bo Ama nie odesłała zbetowanej wersji, ale nie mam do tego serca. Za błędy przepraszam, obiecuję wstawić lepsiejszą wersję jak tylko ją dostanę. W zasadzie to ten rozdział jest trochę niespodzianką, ciekawa jestem waszych opinii.
Wilczy, użyłam Twojej konstrukcji słowa (jak to mądrze brzmi), więc żeby nie było, że nie uprzedziłam o plagiacie.  Czy coś jeszcze miałam... Nie, to chyba wszystko. No, nie przedłużam!
Indżoj!

23. Czekaliśmy [II]

Czy wy to widzicie?
No ale czy wy to widzicie? Piękne. Mavis wymiata. Nie mogę się napaczyć na tenże nagłówek. Wena mnie dzięki niemu rozpiera. Uch! Btw rozdziały betuje Amaterasu *.* wszelkie uwagi do niej.
Akapity dorobię jak tylko wrócę do domu i literówek nie powinno być żadnych. 
Powinnam przepraszać, więc przepraszam, ale nie obiecuję, że tego nie powtórzę. Nie wiem, jak to się stało, miałam naprawdę parę ciężkich tygodni po których nadal się zbieram. Grunt, że HG znów ruszyło powolnym krokiem. Laxus mnie w końcu zabije.
Rozdział dedykowany Tris, za tego LaxLisa którego jeszcze nie ma, ale powinien być, bo jestem bardzo niesłowną ałtorką.


22. List. Ciche pożegnanie.

Znaczy się, dzień dobry.
Jest 22, po wielu trudach i mozolnych próbach. Przepraszam no, nie mogłam z siebie nic wyciągnąć, jakoś nawet groźby Wilczego mi w tym nie... Nie, nie, nic nie mówiłam.
Tym rozdziałem kończymy pierwszą serię <tu był pewien tekst ale z Wilczym i z Szóstką się nie zadziera, a ja się ich boję, więc tekstu już nie ma>.
Ta cholerna 22 nie chciała się wrzucić, prawie ją straciłam i nabawiłam się mini zawału. W ogóle końcówka jakoś mi nie podchodzi, ale czuję, że gdybym znów przedłużyła, to byłoby to bez sensu. Za wszystkie błędy przepraszam. Ma ktoś pomysł jak wyłączyć hotkeysy? Bo, ludzie, pisanie bez "ć" i "ż" na klawiaturze to katorga! Dlatego nie dziwcie się, jak zobaczycie ze zamiast że, po prostu nie mam czasu, żeby to teraz poprawiać.   
Raz jeszcze przepraszam, że tak długo mnie nie było. 
Następny rozdział wrzucę, jak się wreszcie urodzi. Czyli niedługo. Bardzo niedługo, bo aktualny był jakąś barierą, teraz pójdzie już z górki. I hope so.
Więc, nie przeciągając, zabierajcie się do czytania. Wgl ogarnął ktoś ankietę? Poza tą dziesiątką, która głosowała? Lax i ja idziemy łeb w łeb. No, prawie. 
Indżoj!

[03] Boleyn w końcu pójdzie do piekła. Zobaczycie.

Yo. Piszę rozdział, zaraz dam na to dowód. Przepraszam, ze wyszło jak wyszło, w sumie nie ma rozdziału od dwóch miesięcy. Boże Gromowładny... A ja nie mam usprawiedliwienia ani niczego wgl nie mam.
Poniżej maleńka próbka 22 bo napisanie samego ogłoszenia " Tak, piszem rozdział, niedługo się pojawi" byłoby nie na miejscu po tak długim czasie, no i coby nie być gołosłowną...

[02]Powrót do przeszłości (GaLevy) + ogłoszenia duszpasterskie

Zacznijmy od tego; Yo!
Niewielu zapewne zauważyło, że blog był nieaktywny przez ponad 24 godziny. Użerałam się w pojedynkę ze wszystkim, nie wyszło to najlepiej, bo jeszcze sporo rzeczy zostało do zrobienia, noale!

21. Kilka słów prawdy.

Podzieliłam na dwie części. Jestem zadowolona z tego rozdziału, wyszedł tak, jak chciałam. Kolejny pojawi się prawdopodobnie w dniu urodzin bloga. 
Bajdełej kochani, Rhan jest dziennikareczką na Wywiadach z autorami blogów, ktoś miałby ochotę być przepytany? 
Indżoj! 

Edit: A tutaj mamy wywiad na który serdecznie zapraszam wszystkich zainteresowanych skromną (akurat) Boleyn.

20. Przeczucia.

Rozdział miał być ohoho, ile czasu temu, ale zamiast pisać, lepiliśmy z Laxusem uszka!
Ich jakość zostawmy bez komentarza...
Bez komentarza to my możemy zostawić prezenty, które wrzuciłaś pod te kulawe drzewko. Dawać magowi błyskawic polisę ubezpieczeniową od uderzenia piorunem... Ja naprawdę z tobą pracuję?
Ty nie dałeś mi nic!
Mnie religia nie pozwala. W ogóle starczy tego ględzenia, powinnaś tu wrzucić jakiś bonus czy coś, w ramach przeprosin, i kajać się w prochu i popiele.
Przecież ty całe to przedsięwzięcie, jak spisanie twojej historii, uważasz za dobry żart! Jaki, cholera, bonus, co?! Ty tutaj nie masz nic do powiedzenia! I do twojej wiadomości, to jest najdłuższy rozdział na tym blogu!
Chcesz stracić pracę?
I tak doszliśmy do porozumienia. Anyway, przedstawiam... My, przedstawiaMY, dwudziestkę w której sławny duet (+Majnu) wsparty Grayem znów pakuje się w kłopoty.
To wszystko to i tak była wina Przybłędy.
Słyszałam!

EDIT: Przeglądając zakładkę SPAM-u uznaliśmy wspólnie z Laxusem, że pewne goście na HG są tak aktywne swoim SPAM-em, iż należy im się własne miejsce na wyrażanie wszelkich protestów, skarg i zażaleń, a ponieważ zaproponowała to Wilczy, to ona będzie sponsorem. Obadajcie menu.


19. Jesteś moją siostrą.

Witam, hello!
Rozdział długością nie powala a powinien po tak długim czasie. Przepraszam. Jeśli chodzi o jakość... Tu tez jest wiele do życzenia. Ciekawe, kiedy wreszcie napiszę coś, z czego będę zadowolona? Może jak się trochę przyłożę. Anyway!
Zapraszam na 19, uhu, jeszcze trochę i 20, a w ogóle mądra Rhan się połapała ze zrobiła kardynalny błąd w wieku Graya, bo jest młodszy o całe 6 lat i to chyba nie jest dobrze. To nic! Jakoś naprawię. Dwudziestka pojawi się szybciej, bo mamy z Iskrówą wolne więc będziemy ślęczeć nad rozdziałami i całą resztą.
Indzoj!