30. Wyciągnięte ręce

Nie, zdecydowanie nie wyjdzie nam to na dwa rozdziały. Co najmniej trzy, ale mam nadzieję, że nikomu nie będzie to przeszkadzało. Następny za jakiś tydzień, może trochę dłużej.
A tymczasem miłego czytania.

29. Otworzyliśmy piekło

Trochę poślizg, co? Ale się staram. Jeszcze dwa rozdziały i kończę drugą serię.
Mam nadzieję, że nie spaprałam niczego. Ale to akurat nie byłaby nowość.