[04] Krótko i na temat

Rozdział miał być w piątek. Nie było. Przepraszam. Powodem jest osobista tragedia, pewnie niektórzy znają temat. A jak nie znają, to niech tak będzie jak najdłużej, szczerze życzę.
Ufff...  No ale życie leci, więc nie ma co marudzić. Ostatni rozdział serii pojawi się jak najszybciej, zapewne jakoś w środę/czwartek, albo o północy między tymi dniami. A co będzie dalej? Gromowładny jeden raczy wiedzieć.
Dziękuję za cierpliwość.

Uchylam kornetu.

31. Spójrz na mnie [II]

Zabawna rzecz, że najszybciej pisze mi się części z Maliką. Lubię te jej niekontrolowane wybuchy złości, chociaż myślę, że to już choroba psychiczna. 
*Sahidam to dziecięca wyliczanka, wymyślona na potrzeby bloga. 
To będzie chyba najdłuższyz rozdział w historii HG, będę musiała to gdzieś zapisać.
Z rzeczy organizacyjnych - wychodzi na to, że przed nami faktycznie jeszcze tylko jeden rozdział drugiej serii i zaczynamy trzecią. Co będzie dalej? Tego nie wie nikt. Cały plan generalnie mam, a plan ten obejmuje jeszcze cztery serie. Przyjmując, że każda z nich będzie miała po dziesięć rozdziałów, to czterdzieści. Tylko czy jest sens? Zastanawiam się, ponieważ te czterdzieści rozdziałów, to nadal czas przed oficjalnymi wydarzeniami, to znaczy, że trzeba do tego dołożyć jeszcze Bitwę o Fairy Tail, incydent z Acnologią, Igrzyska Magiczne, Tartaros, i generalnie całą wojnę z Zerefem. To daje jeszcze dodatkowo kolejne czterdzieści rozdziałów. Bądźmy szczerzy, kto to będzie czytał?
Chyba skończymy to szybciej, niż zamierzałam. 
Plus informacja (kolejna) - a mianowicie taka, że dorobiłam się bloga z miniaturami, na którego zapraszam. Będę mieszać fandomy, albo mieszać fandomami - jeszcze się nie zdecydowałam. Szukajcie w Informacjach.
Tymczasem indżoj, mallleństwa!

EDIT: Dobra, umówmy się, ta czcionka to niewypał. Ale aktualnie nie reaguje na żadne zmiany, więc musi być, jak jest. Spróbuję ją zmienić na dniach, o ile się da.